| Gdy
masz jakiś problem, to najlepiej zadaj swoje pytanie na forum
grupy dyskusyjnej pl.rec.ogrody.
Odnajdziesz tu wielu specjalistów i entuzjastów. Możesz dowiedzieć
się jak wystraszyć kreta z ogrodu, czym zwalczać szkodniki
w uprawach, czy wreszcie, jak zrobić wino z dzikiej róży: |
| |
 |
|
Owoce
zbiera się jak są dobrze wybarwione a jeszcze nie miękkie, u mnie
to jest początek października. Na dymion 20 l zbieram ok 8-10 l
owoców (wiadro emaliowane), tak aby dymion był wypełniony w 1/3.
Najgorsza robota to obieranie. Nie dryluje się nasion, ale z każdego
owocu trzeba obciać obie piętki - od szypułki i od kwiatu. Na koniec
owoc nacina sie wzdłuż - wystarczy jedno nacięcie. Po wypłukaniu
wsypujemy owoce do dymiona. Wczesniej należy przygotować drożdże,
dla mnie najlepsze to tokaj - świetny smak i aromat. Na tych drożdżach
można uzyskać około 16% alkoholu, z tym ze cukier daje się w dwóch
dawkach. Na początek robimy roztwór ok 20dag cukru na litr wody
i tym zalewamy dymion tak do 3/4 wysokości. Aha, dla lepszego smaku
można dodać do róży ok. kilo rodzynek na dymion. Do chłodnej zawartości
dymiona dodajemy drożdże i przeprowadzamy pierwszy etap fermentacji,
burzliwy. Należy uważać aby zawartość nie wykipiała, powstaje dużo
piany a owoce pływają po powierzchni. Po około 3 tygodniach zlewamy
płyn do mniejszego dymiona, dodajemy roztwór cukru... od jego ilości
zależy moc wina i słodycz. Jak się lubi słodkie wino, to trzeba
dodać jeszcze ze 2 kg na dymion 15 l. Wino jest dobre po około roku
od pierwszej fermentacji. Do butelek trzeba zlać po sklarowaniu,
to jest około pół roku. Ja często zlewałem dopiero po roku, jak
potrzebowałem oproznić dymion. Wino mi nigdy nie skwaśniało. Ma
piekny kolor - złoty, smak trochę podobny do tokaju z domieszką
smaku suszonych śliwek.
Życze powodzenia w produkcji.
Pozdrawiam
Krzysztof
Wilk |